Z dna oka - Notatki z asfaltu 1
Notatki z asfaltu Rozdział 1 Gadki przez CB Wracam z Concord w New Hampshire. Zimno jak w Kanadzie - cóż, blisko. Jeno siwy dym wali z rur wydechowych trucków i reszty żelastwa katulającego się po dziewięćdziesiątce. Nie mam daleko do chałupy. Ruszyłem wcześnie rano, by zdążyć na imprezę, jaka mnie czeka. Rzegotka zapowiedziała przez komórkę jakąś miłą niespodziankę, więc jadę i myślę: co to może być? Może znowu poprzestawiała meble? Ta moja baba ma jakąś obsesję z przestawianiem gratów w chałupie. Co miesiąc, dwa - nie mogę po powrocie połapać się, czy dobrze trafiłem. Wyłażę na zewnątrz i sprawdzam numer domu. Ale nie o tym chciałem... Wojtek! Pytałeś mnie kiedyś, czy piję? Oczywiście, że piję, alkohol jest dla ludzi. Próbowałeś dać psu się napić? Nie weźmie! Człowiek nie pies - bierze. Jeden mniej, inny więcej, wszystko zależy od potrzeb. Śniadanie Polaka Mam wspaniałego kolegę. Kiedyś, kilka lat temu, załadowaliśmy jeden ładunek na dwa trucki i jadąc pod rozł...