Posty

Wyświetlanie postów z 2026

Z dna oka - Kanada 14

Obraz
 Z dna oka  Rozdział 14 Wszystko ulega zmianom...   Tankując paliwo na stacji Shell, myślami już jestem w miejscu rozładunku w Seattle.  Ruszam. Przede mną do pokonania jest ponad 3 tysiące mil, i to tylko w jedną stronę, a przecież jeszcze muszę tu wrócić. A biorąc pod uwagę, że w każdym trybie trzeba zmienić kierunek, będzie tego chyba więcej, niż „mówi” mapa. Do 401 krótkimi skokami - na środkowy pas i w pedał. Za London prawie wszyscy „współplemieńcy” jadą do Stanów. Przed Windsor trzeba uważać (jakiś pech wisi nad tym odcinkiem highwayu) - w ostatnim zbiorowym wypadku straciło życie kilka osób, popalili się żywcem. Mile mijają szybko, pogoda w normie, w CB na „polskim” kanale „razgawory”, włączam „łapcia”. Po czterech godzinach jazdy jestem w Detroit. Podaję celniczce na „kogucie” „kwity” - ta z uśmiechem życzy dobrej drogi. Robię sobie małą przerwę na rozprostowanie kości. Kawa zaparzona przez Rzegotkę w domu smakuje wyśmienicie. Obchodząc Horpynę wokół, s...

Z dna oka - Myśli uczesane 4

Obraz
 Myśli uczesane  Rozdział 4 Dlaczego na moim blogu wyłączyłem dostęp do komentowania? - Oto powód.   Jadę sobie spokojnie po autostradzie - aż nagle przycisnęło mnie do ubikacji. Zjechałem więc na najbliższy truck stop i lecę do kibla. Siedzę sobie spokojnie na kibelku i... nagle z kabiny obok słyszę: - Cześć! Jak leci? Prawdę mówiąc, wcale nie przepadam za zawieraniem znajomości w sraczu, ale myślę sobie... właściwie mogę mu odpowiedzieć. - Jakoś idzie, dzięki! - odkrzykuję. I znowu słyszę: - Co porabiasz teraz? Co robię, co robię? A cóż tu, kurwa, można robić?! Śmieszne pytanie, ale odpowiadam mu ze stoickim spokojem: - Prawdopodobnie to samo, co ty... Po czym słyszę, jak gościu zirytowanym głosem mówi: - Ty, słuchaj, potem zadzwonię jeszcze raz, bo jakiś kutas obok, cały czas się wtrąca do naszej rozmowy... Kilkanaście lat temu komputer miał ten, kto naprawdę go potrzebował. Dzisiaj, byle „wolak-katolik” komputer mieć musi - tak samo, jak wypada mu mieć psa, z którym w...

Z dna oka - Notatki z asfaltu 1

Obraz
 Notatki z asfaltu Rozdział 1 Gadki przez CB   Wracam z Concord w New Hampshire. Zimno jak w Kanadzie - cóż, blisko. Jeno siwy dym wali z rur wydechowych trucków i reszty żelastwa katulającego się po dziewięćdziesiątce.  Nie mam daleko do chałupy. Ruszyłem wcześnie rano, by zdążyć na imprezę, jaka mnie czeka. Rzegotka zapowiedziała przez komórkę jakąś miłą niespodziankę, więc jadę i myślę: co to może być? Może znowu poprzestawiała meble? Ta moja baba ma jakąś obsesję z przestawianiem gratów w chałupie. Co miesiąc, dwa - nie mogę po powrocie połapać się, czy dobrze trafiłem. Wyłażę na zewnątrz i sprawdzam numer domu. Ale nie o tym chciałem... Wojtek! Pytałeś mnie kiedyś, czy piję? Oczywiście, że piję, alkohol jest dla ludzi. Próbowałeś dać psu się napić? Nie weźmie! Człowiek nie pies - bierze. Jeden mniej, inny więcej, wszystko zależy od potrzeb. Śniadanie Polaka Mam wspaniałego kolegę. Kiedyś, kilka lat temu, załadowaliśmy jeden ładunek na dwa trucki i jadąc pod rozł...

Z dna oka - Myśli uczesane 3

Obraz
 Pożegnanie z bronią  Myśli uczesane 3 Był kwiecień ’84. Omonia pl. - Ateny Albo masz rację, albo relacje... Decyzja podjęta - spadam. Zdecydowane! Emigruję sam. Nie chcę żony z dzieciakami skazywać na stres. Cel emigracji: Kanada. Tysiące było takich jak ja. Wiem, co mówię - widziałem ich na własne oczy. Emigracja nie jest czymś, co nadaje się dla każdego. Jednak dzięki sprzyjającym okolicznościom bywa, że się udaje, czego sam jestem przykładem. Znałem wielu emigrantów żyjących każdą nogą w innym świecie. Takich, którzy jeździli do Ojczyzny na wakacje. Tęsknili strasznie za Polską i chcieli wracać, ale jak tylko pojechali tam na miesiąc urlopu (znam to z autopsji), to natychmiast zaczynali tęsknić, by wracać z powrotem do DOMU. Mój dom w GTA (Greater Toronto Area) jest moim prawdziwym domem. Czego chcieć więcej? Spędzone tu lata uważam za najlepsze, jakie mi się przytrafiły. Jeśli miałbym umrzeć jutro, nadal uważałbym, że wyjazd z Polski był najlepszą rzeczą w moim życiu. Co ...

Z dna oka - Myśli uczesane 2

Obraz
  Myśli uczesane  Rozdział 2 Moje dwie ojczyzny Wybór, szacunek i bilans życia  Kanada. Moja druga ojczyzna, którą sam, z pełną świadomością, wybrałem do życia. Ktoś z boku rzuci: „zdrajca”. Może i w oczach niektórych tak to wygląda. Ale jak miałem żyć w tej pierwszej, która nie dawała żadnych perspektyw na względny dobrobyt - ani dla mnie, ani dla mojej rodziny. Człowiek nie drzewo, nie zapuszcza korzeni w jałową ziemię tylko po to, żeby patrzeć, jak więdną mu liście. Wybrałem Kanadę i ani przez sekundę nie żałuję tego kroku. Los dał mi szansę, a ten kraj dał mi grunt pod nogami. Często słyszę, że ojczyznę ma się tylko jedną. Gówno prawda. Kochać można obie. Z tą różnicą, że tę pierwszą kochasz z genów i wspomnień, a tę drugą - wybraną - nie dość, że kochasz, to jeszcze darzysz głębokim, bezbrzeżnym szacunkiem. Bo na ten szacunek każdego dnia, od lat, bezwzględnie sobie zasługuje. Ukryte Imperium:  „Kanada jest większa niż Stany Zjednoczone” - to zdanie brzmi niewia...

Z dna oka - Myśli uczesane 1

Obraz
 Myśli uczesane Rozdział 1 Czy lokator Gabinetu Owalnego stracił kontakt z rzeczywistością - czy od urodzenia jest "gupi"? Najprawdopodobniej jest to kolejny etap jego nieprzewidywalnych odruchów bezwarunkowych.  Kanada nie była i nie będzie 51. stanem USA Świat zamarł, gdy po nocy spędzonej w Białym Domu, tuż po godzinie 10:00 rano, amerykański prezydent opublikował na platformie Truth Social kolejny zaskakujący wpis:  „Kanada chce korzyści płynących z bycia państwem, nie będąc nim. Przez wiele lat obciążała również naszych wspaniałych rolników” Na tę prowokację i wprowadzenie 50-procentowych ceł natychmiast zareagował premier Kanady, Mark Carney. Postawił sprawę jasno: „Zostaliśmy zaatakowani. Jesteśmy na wojnie handlowej z USA - Kanada tę wojnę wygra!”. Też nie będę cicho! Nasz kraj nie żebra o jałmużnę. Kanada - tak jak była - chce być nadal suwerennym, dumnym narodem traktowanym z szacunkiem i godnością, na jakie zasługuje lojalny sojusznik. Sojusznik, którego Waszyn...

Z dna oka - Kenworth "Automatic" 16

Obraz
 Z dna oka  - Kenworth "Automatic"  Rozdział 16    Kenworth "Automatic" ON-101, czyli o tym, jak „szczekał” mój automat Gdy człowiek ląduje na drugim końcu świata, uciekając przed szarzyzną rodzinnych stron, Kanada - wita go gęstym lasem i pytaniem:  "Co potrafisz?" Moje początki nie pachniały wielkomiejskim blichtrem Toronto. Pachniały surową, wilgotną ziemią, igliwiem i przepalonym olejem napędowym. Moim pierwszym uniwersytetem był asfalty i szutry pn. Ontario, a profesorem - zabytkowy Kenworth z dwunastobiegową skrzynią, którą kierowcy przekornie nazywali "Automatem". Współczesny kierowca, rozpieszczony przez automatyczne skrzynie biegów i GPS, prawdopodobnie nie potrafiłby tym ustrojstwem nawet ruszyć. Tam nie było miejsca na błędy? Wszystko opierało się na słuchu, na wyczuciu idealnego momentu, w którym obroty silnika spotykają się z prędkością wału. Redukcja pod górę, z paką załadowaną po brzegi leśnymi sadzonkami, wymagała precyzyjnego, ra...

Z dna oka - Potyczka 15

Obraz
  Spotkanie Dawida z Goliatem Rozdział 15 Serwis Subaru Rzegotka kontra serwis - jak Dawidek wygrał z Goliatem Czytałem Irwinga - „Wzlot i upadek Luftwaffe" . Panie Boże! Daj mi chociaż jedną babę dziennie. - Im starszą - tym lepiej! Amen. - A kto się tak żarliwie i przedziwnie modli? - Jak to kto? - serwis samochodowy, oczywiście! Za fajera siedzę dłużej aniżeli chciałbym się do tego przyznać. Właśnie ze względu na moje długoletnie doświadczenie za kółkiem, wiem jak ważna jest sprawność samochodu. Wyznaję świętą zasadę, że jeśli ja będę dbał o autko, to ono zadba o mnie. Bo profilaktyka to wielką rzecz - nie tylko w motoryzacji zresztą - jest! Oczywiście nie mogę mieć wpływu na faceta (rzadziej facetkę), który po alkoholu czy narkotykach wyskoczy na setce z bocznej ulicy i będzie usiłował mnie staranować. Ale za sprawność mojej bryczki odpowiadam wyłącznie ja sam. Sama profilaktyka to jeszcze nie wszystko - trzeba jeszcze znaleźć mechanika, któremu się ufa. To fakt, że trzeba go ...